Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
24h | Wysyłka jeszcze dziś
Szukaj

Drewniane klocki magnetyczne WABI

(7)

Droga Konstruktorko! Drogi Konstruktorze!

Z tej strony Pan Wabi. Piszę do Ciebie ten list, żeby opowiedzieć Ci historię wynalazku mojego życia. Psst... Masz go przed sobą! Mieliśmy wyjątkowo deszczową wiosnę. Moje ulubione, żółte kalosze schowały się tak, że za nic w świecie nie mogłem ich znaleźć, a długa, zielona peleryna powitała mnie dziurą wielką jak dziupla. Ze spacerów nici. Ale Pan Wabi czasu nie marnuje, dlatego od razu postanowiłem przeczekać deszcze, pracując w moim warsztacie. A muszę Ci przyznać, że dumny jestem z niego strasznie! Na ścianach wiszą rozmaite narzędzia, powietrze pachnie drewnem, a na półkach lśnią magnetyczne pastylki. Pracuję tu od lat. Klocków stworzyłem tryliony gazylionów, ale tej wiosny w moim warsztacie powstał prawdziwy majstersztyk!

Klocki, które sam chciałbym mieć jako mały chłopiec. Chcesz poznać kilka ich sekretów? Weź do ręki jeden klocek. Drewno, z którego powstał, nazywa się buk. Jest wielkie jak dom, silne jak Twój tata i piękne jak Twoja mama. Pokryłem je bezpieczną dla Ciebie farbą, a kolory pomogła mi wybierać moja żona. Dobre ma oko, no nie? A teraz potrząśnij klockiem blisko ucha. Słyszysz grzechotanie, prawda? To wynalazek mojego życia! Po długich miesiącach skomplikowanych obliczeń mocy magnetycznej, ustalaniu wielkości bloku drewnianego i sprawdzaniu solidności zamknięcia w końcu mi się udało.

Pan Wabi sprawił, że magnetyczne klocki łączą się z każdej strony! Sam nie mogłem w to uwierzyć, ale kolejni eksperci potwierdzali, że są bezpieczne, że są solidne, że mogą się nimi bawić dzieci już od 3. roku życia.

Zacząłem więc szukać większego warsztatu, który mógłby mi pomóc z produkcją, bo mój jest malutki, a chciałem, żeby każde dziecko na świecie mogło się nimi bawić. Jak już go znalazłem, poprosiłem mojego syna o pomoc z wymyślaniem klockowych modeli. I tak wszystkie letnie wieczory spędzaliśmy na wspólnym tworzeniu tej książeczki. No i spisał się chłopak na medal! Wyszło nam z tego takie rodzinne dzieło.

Wiesz, piszę do Ciebie ten list i jakieś takie mam mokre oczy. Dlaczego? Bo wiem, że to klocki magnetycznie magiczne. I już się cieszę, że trafiły w Twoje ręce. Poproszę Cię tylko o jedno — zbuduj z nich swój własny, piękny świat! Twój stary przyjaciel

Pan Wabi

 

pixel